Pacjent
- Warto wiedzieć
- Coś na ząb
- Wybielanie zębów
- Choroby i leczenie
- Estetyka
- Higiena
- Ciekawostki ...
- Dowiedz się jak...
- Forum
- Baza gabinetów
- Pytania do ekspertów
- Subskrypcja
- Ogłoszenia - Pacjent
- Partnerzy portalu
- Tagi
- Bruksizm
- Ciąża a zęby
- Dental TV
- Kamień nazębny
- Korony
- Leczenie kanałowe
- Licówki
- Mosty
- Strach przed dentystą
- Vademecum Pacjenta
- Zęby mądrości
- Znieczulenia
- 04-08-2021
Popularność leczenia ortodontycznego na odległość wzrasta, ale niewłaściwie prowadzona terapia może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia jamy ustnej pacjenta.
Dotychczasowy brak regulacji prawnych, które chroniłyby pacjenta przed takimi zdarzeniami, powoli odchodzi na szczęście do lamusa – przynajmniej na Wyspach. Brytyjczycy zabrali się bowiem za tworzenie przepisów, zgodnie z którymi pacjenci muszą być osobiście zbadani przez ortodontę. Uznano, że:
-
jedynie bezpośrednia interakcja pomiędzy dentystą/ortodontą a pacjentem stanowi podstawę świadomej zgody na leczenie i jest niezbędna do tego, aby można było przeprowadzić procedury medyczne;
-
pacjenci muszą znać imię i nazwisko, a także numer prawa wykonywania zawodu ortodonty, który będzie przeprowadzał leczenie.
Brytyjskie Towarzystwo Dentystyczne bardzo pozytywnie oceniło posunięcia działającej na Wyspach Care Quality Commission – komisji zobligowanej do nadzorowania i monitorowania jakości opieki medycznej, które prowadzą do zmian w przepisach i w życiu.
W myśl nowych regulacji, ortodonci, aby legalnie móc praktykować zdalnie, będą musieli rejestrować się w Care Quality Commission i zapewnić członków komisji, że są w stanie zaoferować bezpieczną i skuteczną opiekę zgodnie z odpowiednimi przepisami i wytycznymi. Ortodonci, którzy nie dokonają wpisu do rejestru, a będą leczyć zdalnie, podlegają pod ściganie z mocy prawa.
