Na skróty
- Forum
- Zareklamuj swój gabinet
- Izby Lekarskie w Polsce
- Partnerzy portalu
- Magazyn Stomatologiczny
- Wydawnictwo
Czelej - Wydawnictwo
PZWL - Wydawnictwo
Med Tour Press Int. - new! Katalog firm
- Dodaj gabinet
- Poradnik dentysty
- Organizacje
- Turystyka stomatologiczna
- Marketing stomatologiczny
- Dotacje z UE
- KORONAWIRUS
- Dental TV
- new! Czas na urlop!
- Relacje z targów i imprez
- 06-09-2017
„Przyszłość stomatologii to materiały, które nie tyle będą zastępować zęby, ile pozwolą im się odbudować” – powiedział dr Saul Pressner – stomatolog, prezes Academy of Biomimetic Dentistry w Nowym Jorku. Dr Pressner przyjechał do Warszawy, aby przeszkolić polskich dentystów z nowej metody leczenia zębów, którą są plomby bionaśladowcze.
– Plomby bionaśladowcze to wypełnienia, które odtwarzają zniszczone struktury twardych tkanek zęba w sposób najbardziej podobny do żywej tkanki, z której zbudowany jest ząb – wyjaśnił.
Od zwykłych plomb różnią się tym, że nie tylko zewnętrznie przypominają biologiczną tkankę zęba, ale również zachowują się tak jak ząb, czyli są odporne na nacisk, a jednocześnie elastyczne. Wypełnienie bionaśladowcze, podobnie jak inne nowoczesne materiały, wnika w strukturę zębiny i doprowadza do odbudowy połączenia szkliwno-zębinowego. Dzięki temu ząb staje się bardzo wytrzymały.
- Do tych wypełnień używamy żywic posiadających m.in. właściwości antybakteryjne, które nie pozwalają na rozwój bakterii pod plombą, jak to się zdarza przy tradycyjnych plombach. W materiale występują także włókna polietylenowe. Jako ciekawostkę powiem, że włókien tych używa się do produkcji kamizelek kuloodpornych – wyjaśnia dr S. Pressner.
Materiał, z którego tworzy się biomimetyczne plomby, jest też bardziej wytrzymały od tradycyjnych plomb. Bliżej mu pod tym względem do amalgamatów niż do kompozytów światłoutwardzalnych: może w ubytku pozostawać nawet 20 lat.
Kolejna zaleta to możliwość doklejania wypełnienia do ubytków w kruszącym się zębie bez konieczności usuwania całej starej plomby biomimetycznej
– Z mojej perspektywy są lepsze niż korony, ponieważ przed założeniem licówki trzeba spiłować mniej naturalnego zęba. Z tego względu uważam, że lepiej jest zrobić licówki kompozytowe niż porcelanowe, ponieważ pozwalają zachować więcej tkanek własnych zęba, a prezentują się tak samo – mówi dr Pressner.
Źródło: „Przegląd”