Autor
Wiadomość
serwisant
Gość
Gość
1 – średnia żywotność małego sterylizatora parowego (bo o tym cały czas tu mowa) to 10 lat. Kupując więc na allegro ten Tecnogaz, kupujesz na 90% złom, który będziesz musiał postawić na nogi a to nigdy nie jest opłacalne. Nie pamiętam cennika Tecnogazu ale uważam, że możesz się liczyć z kosztami rzędu 5-8tys i nikt ci nie zagwarantuje, że za rok nie dorzucisz kolejnego patyka lub dwóch. Zasada jest prosta, jak twój autoklaw dobija do takiego wieku to go sprzedajesz i kupujesz nowy. Zawsze bowiem znajdzie się frajer na twój zabytek, który wizualnie nie wygląda jeszcze źle.
2 – z autoklawami które nazywamy sezonówka problem serwisu jest taki, że nie ma do nich części. Dlatego Ronsony mimo dobrej ceny wypadły z rynku, bo nikt nie zadbał o ich serwis. Części i schematy to podstawa. Nie dopasuję ci uszczelki czy filtra od innego autoklawu (o poważniejszych podzespołach nawet nie wspominam). Częsta praktyka przy sezonówce to rozbiórka na części kilku sztuk, które przeznaczane są na okres
2 – z autoklawami które nazywamy sezonówka problem serwisu jest taki, że nie ma do nich części. Dlatego Ronsony mimo dobrej ceny wypadły z rynku, bo nikt nie zadbał o ich serwis. Części i schematy to podstawa. Nie dopasuję ci uszczelki czy filtra od innego autoklawu (o poważniejszych podzespołach nawet nie wspominam). Częsta praktyka przy sezonówce to rozbiórka na części kilku sztuk, które przeznaczane są na okres
serwisant
Gość
Gość
gwarancyjny. Potem jednak źródełko części wysycha i jak chcesz dokonać naprawy pogwarancyjnej to okazuje się to niemożliwe.
3 – paszport techniczny był, jest i będzie wymogiem. O ile w gabinecie kosmetycznym póki co jego brak przechodzi, to już w gabinetach medycznych jest wymagalny. Pomijając przepisy, to posiadanie paszportu działa na twoją korzyść, bowiem masz tam całą historię swojego sprzętu na wypadek jakiegoś pomówienia pacjenta o zakażenie, czy ewentualną odsprzedaż.
4 – Podobnie jest z przeglądami. W gabinetach medycznych są one wymogiem w kosmetycznych bywa różnie. Przegląd powinien być dokonywany co roku bowiem taki jest średni czas zużycia wszelkiego rodzaju filtrów i uszczelek. Dodatkowo warto też raz do roku sprawdzić czy wszystko jest ok.
3 – paszport techniczny był, jest i będzie wymogiem. O ile w gabinecie kosmetycznym póki co jego brak przechodzi, to już w gabinetach medycznych jest wymagalny. Pomijając przepisy, to posiadanie paszportu działa na twoją korzyść, bowiem masz tam całą historię swojego sprzętu na wypadek jakiegoś pomówienia pacjenta o zakażenie, czy ewentualną odsprzedaż.
4 – Podobnie jest z przeglądami. W gabinetach medycznych są one wymogiem w kosmetycznych bywa różnie. Przegląd powinien być dokonywany co roku bowiem taki jest średni czas zużycia wszelkiego rodzaju filtrów i uszczelek. Dodatkowo warto też raz do roku sprawdzić czy wszystko jest ok.
xxx
Gość
Gość
mam jeszcze jedno pytanko do serwisanta. Dobrze wypowiadasz się o Tingecie i Runyesie, ale te autoklawy są tańsze 3 krotnie od europejskich producentów. Czy to nie jest aby wyznacznik tańszej jakości wykonania? Skąd tak duża dysproporcja cenowa? W cenie nowego Tingeta znajduję 10 letni Tecno Gaz który według ciebie jest złomem. Możesz mi to wyjaśnić?
serwisant
Gość
Gość
Wypowiadam się dobrze, bo obie marki są na rynku już dobre 5 lat i na tej podstawie mogę to stwierdzić. Nie ma w nich poważnych awarii a te które się zdarzają nie należą do zbyt kosztownych (przeważnie lecą czujniki temperatury – koszt naprawy ok 100zł). Jeśli mam to porównać z Ronsonem lub jemu podobnymi Sonsonami to nie mam czego porównywać. Elektronika Tingeta oraz wszystkie czujniki są made in USA, zaś pompa próżniowa jest z Japonii. Sezonówki są w całości chińskie i przez to tak awaryjne i problematyczne w naprawie. Co do używek 10 letnich to nawet najlepszy sprzęt tak wiekowy nie ma szans na dalszy żywot. Co w tym dziwnego? Porównaj sobie nowe auto z 10-letnim albo 10 letni komputer czy telewizor a zrozumiesz tą zależność. Jeśli chcesz pracować wiele lat, to inwestuj w nowe a jeśli chodzi ci o sztukę to zamiast kupować padaki podpisz umowę z jakimś szpitalem na sterylizację a wyjdziesz na tym korzystniej.
xxx
Gość
Gość
serwisant
Gość
Gość
To pytanie skierowane powinno być raczej do działu marketingu tingeta a nie do mnie. Moim zdaniem niska cena może być spowodowana faktem, że jest to obecnie jeden z najpopularniejszych autoklawów w Polsce, więc być może nadrabiają zyski ilością sprzedaży. Nie chcę być prorokiem, ale uważam, że cena wzrośnie w niedługim czasie, bowiem jakość wykonania tych autoklawów warta jest wyższej ceny. Ale nawet wtedy będzie to dobra inwestycja, ponieważ koszty serwisu są niezaprzeczalnie niższe od europejczyków. PS nie namawiam cię na zakup Tingeta, Runyesa, Melaga czy innego autoklawu, byśmy się dobrze rozumieli. Jedyne na co cię uczulam, to na zakup używki. Jeśli masz kasę, to możesz z powodzeniem kupić W&H i z pewnością się nie zawiedziesz. Ale kupując 10 letnią padakę, kupisz nic nie warte urządzenie, którego nawet nie odsprzedaż, bo mało kto interesuje się takimi muzealnymi produktami.
Iwona
Gość
Gość
W tym co pisze serwisant coś jest, chociaż nie do końca się ze wszystkim zgadzam. Pracuję na Tingecie już 4 rok i póki co nie jestem zawiedziona. Podobnie jak moich troje znajomych, którzy także wybrali tą markę. Co do ceny, to faktycznie przez ten okres niewiele się zmieniła, co może świadczyć o jakiejś polityce cenowej tej firmy, bo chyba tu należy doszukiwać się popularności tych autoklawów. Gdyby ich cena była podobna do Melaga, to oczywiście wybrałabym Melaga, ale dysproporcja jest zbyt duża by mieć wątpliwości. Moim zdaniem firma Tinget mimo że stała się znana to nie podniesie cen, jak sugeruje serwisant, bowiem na markę pracuje się bardzo długo i póki co Melag czy W&H mają lepsze notowania w tym temacie niż Tinget, choćby z racji dłuższego stażu na naszym rynku.
Michał Wa-wa
Gość
Gość
Melag - przegląd raz na rok. Koszty - przegląd 1500pln, uszczelka drzwi 240pln, filtr bakteriologiczny 170pln. Jeśli wam się wydaje że to zabawa to podliczcie sobie jej koszty. Kiedyś można było sterylizować narzędzia poza gabinetem, dziś staje się to niemożliwe. Zakup autoklawu to jedno, ale jego utrzymanie to porażka. 2000pln serwis (o ile coś nie nawali) 400pln/msc to koszt rękawów, pasków itd, do tego prąd lekko 300pln
O matko! 1500 za przegląd? To kto Pani robi przeglądy? Barack Obama? Ja serwisuje autoklawy Melag i u mnie przegląd kosztuje 200 pln...... ceny części podobne.
Grzesiek
Gość
Gość
Myślę że Barack zrobiłby to gratis. Sam płacę podobne kwoty za serwisowanie Getinga. Jeśli nie wierzysz zadzwoń sobie do przedstawicieli tej marki a poznasz ceny. Oczywiście można robić to taniej na zamiennikach i poza autoryzowanym serwisem, ale wówczas rozpoczyna się ruletka, dlatego pozostaję wierny firmie która ma autoryzację, bo przynajmniej mi sprzęt nadal działa jak należy.
janek
Gość
Gość
Copyrights(C) portalDentystyczny.pl 2007

