Strona główna - portaldentystyczny.pl

Strona główna Forum

Autor
Wiadomość
mika
Gość
Dodano: 2011-07-29 11:30:11
Cytuj
Myślałam, że jak sprzęt jest mały i nieporęczny to chociaż cena będzie atrakcyjna. Ale jak mi pani podała 17.000PLN za ten autoklaw, to ja wymiękłam. Proponowany przez Ciebie Tinget kosztuje 5400PLN i jeszcze destylarkę dostaję do niego za złotówkę, bo na promocję trafiłam. Skąd więc aż tak ogromna różnica w cenach autoklawów???
Konrad
Gość
Dodano: 2011-07-30 10:09:40
Cytuj
Po pierwsze jedne firmy zarabiają na ilości sprzedawanego towaru a inne na naiwności kupujących. Po drugie marża sprzedawcy. Niech wynosi 20% dla importera i 20% dla sprzedawcy. Już masz 40 jak nie więcej procent przebitki. Jeżeli produkt bazowy kosztuje 1000zł to u sprzedawcy pojawi się za 1500zł. Jeżeli cena wynosi 10000 to robi się z tego aż 15000zł. Im więcej sprzedajesz, tym mniejszą marżę możesz sobie narzucić. Im mniej, tym automatycznie marża wzrasta, bowiem koszty i tak masz stałe i co byś nie robiła, to musisz na nie zarobić. Na przykładzie twojego niedoszłego kasetowca widzisz, że jest mało popularny, stąd by opłaciło się go sprzedawać (zawsze znajdą się jacyś chętni) to marża musi być wysoka. Niech sprzedadzą 1szt w msc z marżą 500zł to zbankrutują. Ale już z przebitką 7000 jakoś wyjdą na swoje. Ot i cała tajemnica różnicy cen.
Sylwka
Gość
Dodano: 2011-08-07 12:40:03
Cytuj
Dziwi mnie w dzisiejszych czasach takie podejście (zarabianie kilkuset % na marży) skoro każdy może sobie cenę sprawdzić w internecie. Co z tego, że firma A ma autoklaw za 20tys skoro w firmie B kupię za 5tys. Osobiście śmieszą mnie tłumaczenia, że ten droższy jest lepszy, bo niemiecki, czy wykonany z lepszej blachy, skoro tańszy mu nie ustępuje parametrami a bije go na głowę cenowo. Ważne by autoklaw miał certyfikat i serwis z częściami zamiennymi. Jeżeli za 5tys kupuję autoklaw z 2 letnią gwarancją, którą mogę sobie przeciągnąć do 5 lat, to nad czym mam się zastanawiać? Dla mnie ważna jest cena. Jeżeli różnica wynosiłaby 10% to mogłabym się jeszcze zastanawiać. Ale 300% to mocna przesada. Za 15tys które mi zostają w kieszeni mogę sporo sprzętu kupić do gabinetu.
Patryk
Gość
Dodano: 2011-08-11 09:28:57
Cytuj
płaci się za markę. znany produkt ma w swej cenie zawarte koszty reklamy, które musimy w jakiś sposób skalkulować a te niestety nie są niskie. reklama w prasie, reklama targowa, prospekty, gadżety to wszystko kosztuje. widzieliście gdzieś tingeta na targach? a Melaga zobaczycie na każdych. kupując znany produkt, kupujecie coś więcej niż autoklaw. kupujecie prestiż waszego gabinetu. jaki sprzęt macie w domu? firmowy czy chiński? jakim jeździcie autem? markowym czy chińskim? pastę do zębów kupicie z chin? dlaczego więc trudno wam zrozumieć tą samą zależność w doborze autoklawu? owszem, cena tingeta jest atrakcyjna, ale czy nie lepiej wydać kilka tysięcy więcej i spędzić wakacje na Seszelach, zamiast przyoszczędzić na Bałtyku i pluć sobie w twarz? pacjent jak widzi sprzęt markowy, to wie, że warto u was wydać swe pieniądze. pamiętajcie o tym wybierając autoklaw, byście później nie pluli sobie w twarz, że oszczędzając kilka zł straciliście znacznie więcej.
denis
Gość
Dodano: 2011-08-11 16:09:26
Cytuj
Ty Patryk to niezły oszołom jesteś, skoro namawiasz mnie do wydania 15.000zł na prestiż. Właśnie by móc spędzić fajne wakacje, potrzeba na nie gotówki a ta zostanie mi, gdy kupię tańszy autoklaw, zamiast droższego. I wiesz co? Przeżyję jakoś fakt, że nie mam autoklawu z reklamy, do którego dołączacie katalogi. A tak na marginesie dodam, że w domu mam sprzęt JVC wyprodukowany w Chinach, więc nie ośmieszaj się z tymi markowymi produktami vs chińskimi, bo ciężko dziś kupić sprzęt, który nie powstał w Chinach. I na koniec dwa słowa o twoim prestiżu. Może nie miałeś okazji być w prawdziwym gabinecie, więc powiem ci w zaufaniu, że autoklaw nie jest żadną przynętą na pacjenta, bowiem stoi w pomieszczeniu do którego pacjenci nie mają dostępu. A nawet jakby mieli, to wątpię, że rozpoznaliby to urządzenie o marce już nie wspominając. Większy prestiż osiągnę, jak założę maseczkę na twarz, która kosztuje mnie 20gr.
Ola Bydgoszcz
Gość
Dodano: 2011-08-12 07:52:14
Cytuj
Patryk ma ciężki temat do zgryzienia, ale jak widać chłopak się stara. Zapomina tylko o faktach, które są druzgocące. Droższy autoklaw = droższy serwis. Gdy więc zrobimy bilans zysków i strat, okaże się, iż w trakcie 10 lat użytkowania droższego autoklawu, moglibyśmy mieć w tej cenie z 5 tańszych.
Fantasy
Gość
Dodano: 2011-08-22 20:03:29
Cytuj
Faktycznie większość sprzętu produkowana jest od wielu lat w Chinach. Ale produkt produktowi nierówny. Kupiłam 3 lata temu chiński unit ZCS300 i pluję sobie dziś w twarz bowiem awaria goni awarię. W tym samym czasie kupiłam chiński autoklaw Runyes i nie mam powodów do narzekań. Niby dwa produkty chińskie a różnią się diametralnie w jakości wykonania. Jak widać nie wszystko złoto co się świeci. Dlatego polecam rozwagę w doborze sprzętu, bo nie zawsze okazja cenowa jest prawdziwą okazją, podobnie jak nie zawsze płacąc więcej uzyskamy zadowolenie. Co się zaś tyczy tematu dyskusji, to bezapelacyjnie doradzam autoklaw klasy B. Pozdrawiam
Zygmunt
Gość
Dodano: 2011-08-25 15:19:20
Cytuj
Czy ktoś ma informacje na temat przeglądów technicznych autoklawów? Bo temat coraz częściej się pojawia, ale bez konkretów. Trzeba je robić, czy nie?
Milena
Gość
Dodano: 2011-08-25 20:23:26
Cytuj
Ja od lat robię co roku przegląd swojego sterylizatora. Bądź co bądź jest to urządzenie podciśnieniowe od którego w dużym stopniu zależy funkcjonowanie mojego gabinetu. Nie wiem czy jest obowiązek ustawowy ale zdrowy rozsądek nakazuje robić taką kontrolę.
gość
Gość
Dodano: 2011-08-26 10:57:04
Cytuj
przepisy weszły w życie 1 stycznia tylko jeszcze nie wiadomo kto ma ich pilnować. sanepid póki co tego nie sprawdza, udt może kontrolować tylko urządzenia figurujące w ich bazie a inspekcja pracy się tym nie zajmuje.
    5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13    

Realizacja: Ideo Powered by: Edito CMS