Technik
- Warto wiedzieć ...
- Artykuły fachowe
- Dowiedz się jak ...
- Spis szkół w których można uzyskać tytuł technika dentystycznego
- Forum
- Ogłoszenia - Technik
- Praca
- Relacje z imprez
- Subskrypcja
- Dodaj laboratorium
- Współpraca
- Dental Labor
- Historia Techniki Dentystycznej
- Kongres Techniki CEDE2011
- Kongres Techniki Dentystycznej
- Kongres Techniki Dentystycznej Poznań
- Poradnik Technika
- Prawo i Finanse Techników
- Rejestracja na Kongres
- Rejestracja na kongres 2012
- Staż dla technika dentystycznego
- W laborze
Ankieta
- 20-12-2012
Okazuje się, że w Polsce można nie mieć prawa do darmowych świadczeń stomatologicznych i medycznych pomimo ciągłego opłacania składek na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne. Wystarczy, że jeden raz składkę opłaci się po terminie, aby umowa została rozwiązana. Przepisy stanowią, że ubezpieczyciel nie ma obowiązku informowania o rozwiązaniu umowy.
Sytuacja taka przytrafiła się mężczyźnie, który w 1999 r. zawarł umowę dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego. Obowiązujące wtedy przepisy dotyczące warunków dobrowolnego ubezpieczenia były bardzo restrykcyjne i już opóźnienie wpłaty składki choćby o 1 dzień powodowało rozwiązanie umowy. Przepisy zmienione zostały kilka lat później i od 2003 r. obowiązuje wersja, na mocy której umowa na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne wygasa z upływem miesiąca nieprzerwanej zaległości w opłacaniu składek.
Mężczyzna nieświadom przepisów i faktu rozwiązania umowy opłacał składki na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne przez kolejne 13 lat. O tym, że nie jest już ubezpieczony w ramach dotychczasowej umowy, nie został poinformowany ani przez ZUS, ani przez NFZ. Dopiero niedawno dowiedział się, że nie ma prawa do darmowych świadczeń. W myśl przepisów składki opłacone nienależnie mogą być zaliczone na poczet składek zaległych, bieżących lub przyszłych. Jednak inne regulacje prawne stanowią, że składki ulegają przedawnieniu po upływie 5 lat licząc od dnia otrzymania przez płatnika zawiadomienia o kwocie tych składek bądź opłacenia składek, w przypadku braku takiego zawiadomienia.
Źródło: „Dziennik Bałtycki”
