Technik
- Warto wiedzieć ...
- Artykuły fachowe
- Dowiedz się jak ...
- Spis szkół w których można uzyskać tytuł technika dentystycznego
- Forum
- Ogłoszenia - Technik
- Praca
- Relacje z imprez
- Subskrypcja
- Dodaj laboratorium
- Współpraca
- Dental Labor
- Historia Techniki Dentystycznej
- Kongres Techniki CEDE2011
- Kongres Techniki Dentystycznej
- Kongres Techniki Dentystycznej Poznań
- Poradnik Technika
- Prawo i Finanse Techników
- Rejestracja na Kongres
- Rejestracja na kongres 2012
- Staż dla technika dentystycznego
- W laborze
Ankieta
- 25-02-2011
Wytwarzane w firmie odpady medyczne i inne trzeba liczyć – inaczej przedsiębiorcę może czekać dotkliwa kara finansowa.
Urząd marszałkowski wlepia łódzkim lekarzom mandaty za to, że nie policzyli, ile śmieci wytwarzają. Kwoty, które mają zapłacić lekarze są wysokie, bo nawet 10 tys. zł.
Jak tłumaczą urzędnicy, kar będzie jeszcze więcej – ponieważ od kilku miesięcy obowiązują rygorystyczne przepisy odnośnie ewidencji niebezpiecznych odpadów. Są tak skonstruowane, że jeśli jakaś firma nie dostarczy w terminie informacji o ilości odpadów, musi zostać ukarana. Kwota 10 tys. zł jest zaś jedyną wysokością kary, jaką przewidział ustawodawca.
Dla wielu lekarzy to szok. Jak opowiada jeden z łódzkich stomatologów, z dostarczeniem dokumentu zawierającego informacje o ilości wytwarzanych przez niego śmieci spóźnił się o kilkanaście dni.
- (…) kazali zapłacić aż 10 tys. To absurd, bo przecież płacę za utylizację odpadów medycznych i to niemało. Rozumiałbym tę karę, gdybym śmieci wywoził do lasu, ale ja tylko nie zaniosłem do urzędu papierka o tym, ile wytwarzam odpadów – mówi.
Kary za nieprzekazanie informacji o ilości wytwarzanych w firmie odpadów otrzymują nie tylko lekarze, ale wszyscy przedsiębiorcy zobligowani do wypełnienia tego obowiązku, którzy nie dopilnowali tego, by urząd otrzymał stosowaną informację na czas. „Zestawienia o rodzaju i ilości odpadów oraz sposobach gospodarowania muszą składać przedsiębiorcy, którzy produkują powyżej pięciu ton odpadów i stu kilogramów odpadów niebezpiecznych rocznie” - można przeczytać w „Gazecie Wyborczej”.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”
