Technik
- Warto wiedzieć ...
- Artykuły fachowe
- Dowiedz się jak ...
- Spis szkół w których można uzyskać tytuł technika dentystycznego
- Forum
- Ogłoszenia - Technik
- Praca
- Relacje z imprez
- Subskrypcja
- Dodaj laboratorium
- Współpraca
- Dental Labor
- Historia Techniki Dentystycznej
- Kongres Techniki CEDE2011
- Kongres Techniki Dentystycznej
- Kongres Techniki Dentystycznej Poznań
- Poradnik Technika
- Prawo i Finanse Techników
- Rejestracja na Kongres
- Rejestracja na kongres 2012
- Staż dla technika dentystycznego
- W laborze
Ankieta
- 25-01-2010
Początek roku przyniósł bałagan. Chodzi o świadczenia stomatologiczne refundowane przez NFZ.
Dentyści pracujący w ramach umów z Funduszem nie do końca wiedzą, za co mogą brać pieniądze, pacjenci zaś – na podstawie różnych źródeł informacji – domagają się bezpłatnego leczenia i protezowania.
Nowe przepisy, które weszły w życie z początkiem tego roku, rozszerzają uprawnienia pacjentów. Szkopuł w tym, że – jak donosi „Rzeczpospolita” - nie do końca wiadomo, jak interpretować niektóre z nich, co wśród dentystów wywołało chaos.
- Obdzwoniłam 15 przychodni w Koszalinie. Nikt nie chciał mnie przyjąć - skarży się pani Ewelina, która chciała podjąć leczenie kanałowe zębów. Od 1 stycznia miało to być świadczenie darmowe, niezależnie od tego, który ząb jest do wyleczenia endodntyczego. Jak się okazuje – część stomatologów pracujących dla NFZ nadal pobiera od pacjentów opłatę za te świadczenia.
Stomatolodzy czekają zaś na interpretację przepisów z Funduszu.
- Nie mamy informacji z NFZ. A dopóki jej nie będzie, nikt nam nie zagwarantuje, że dostaniemy pieniądze za leczenie pacjenta - twierdzi Andrzej Cisło z Porozumienia Stomatologów, które działa przy samorządzie lekarskim.
Potrzebna jest jednoznaczna wykładnia przepisów, dzięki której stomatolodzy zabezpieczyliby swoje interesy, a pacjenci otrzymali prawo do korzystania z przysługujących im darmowych świadczeń.
- W obecnym systemie określenie, że jakiś rodzaj leczenia jest gwarantowany, oznacza tylko tyle, że mamy prawo ustawić się po nie w kolejce oczekujących - mówi ekonomista dr Adam Kozierkiewicz.
Dr A. Kozierkiewicz zauważa, że pacjenci będą czytać nowe przepisy i rozporządzenia, i domagać się na podstawie tych informacji dostępu do darmowych usług medycznych.
- Niestety, nie precyzują one [rozporządzenia – przyp. red.], w jakim terminie ani standardzie pacjent ma otrzymać dane świadczenie.
Źródło: „Rzeczpospolita”
