Technik
- Warto wiedzieć ...
- Artykuły fachowe
- Dowiedz się jak ...
- Spis szkół w których można uzyskać tytuł technika dentystycznego
- Forum
- Ogłoszenia - Technik
- Praca
- Relacje z imprez
- Subskrypcja
- Dodaj laboratorium
- Współpraca
- Dental Labor
- Historia Techniki Dentystycznej
- Kongres Techniki CEDE2011
- Kongres Techniki Dentystycznej
- Kongres Techniki Dentystycznej Poznań
- Poradnik Technika
- Prawo i Finanse Techników
- Rejestracja na Kongres
- Rejestracja na kongres 2012
- Staż dla technika dentystycznego
- W laborze
Ankieta
- 24-05-2013
„Krakowska izba lekarska odmówiła prawa wykonywania zawodu dentyście, który skłamał w odpowiedzi na pytanie, czy był karany. Prokurator sprawę umorzył, bo dostał opinię od psychologa, że mężczyzna ma „zaburzenia typu dyslektycznego”, przez które nie zrozumiał pytania!” - informuje „Gazeta Wyborcza” w wyd. z dn. 22.04.2013 r. Bohaterami opisywanej w dzienniku historii są dwaj dentyści z Jarosławia, którzy stomatologię ukończyli w Winnicy na Ukrainie, a potwierdzenie prawa wykonywania zawodu musieli mieć wystawione w Krakowie, bo podlegają pod tamtejszą izbę lekarską. Kłopoty zaczynają się w chwili, kiedy jeden z dentystów przez kilka lat nie miał szczęścia zdać końcowego egzaminu państwowego i wysłał nań w zastępstwie swojego kolegę. Zamiana wyszła na jaw, a sprawcami zainteresowały się odpowiednie służby. Dla obu zasądzono za oszustwo wyroki w zawieszeniu. Dalszy ciąg kłopotów obu panów dotyczy już indywidualnej ścieżki dla każdego z nich. I w przypadku obu stomatologów: złożenia nieprawdziwego oświadczenia o niekaralności. Sprawy zostały przekazane do prokuratury. W przypadku jednego toczy się śledztwo, a sprawę drugiego dentysty organa ścigania umorzyły – z uwagi na wspomniane wyżej świadectwo psychologa i pedagoga.
Krakowska izba lekarska zdecydowała o uchyleniu prawa do wykonywania zawodu w przypadku jednego z dentystów i o odmowie wydania go drugiemu – ponieważ lekarz ma cechować się nienaganną postawą etyczną. Dentyści złożyli odwołanie do Naczelnej Rady Lekarskiej.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”
