Strona główna - portaldentystyczny.pl

Strona główna StudentWiadomości

Ankieta

Jaki jest poziom nauczania na Twojej uczelni ?

  • Bardzo dobry
  • Dobry
  • Dostateczny
  • Niedostateczny
Nasza relacja: do czego może doprowadzić stres u studenta?
  • 14-01-2014
 

 

 

 

 

 

 

Stres na studiach takich jak kierunek lekarsko-dentystyczny jest zjawiskiem dość powszechnym. Ciągłe kolokwia, wejściówki, chęć zaliczania wszystkiego w pierwszym terminie i czasem presja otoczenia powodują, że młodzi ludzie popadają w stany permanentnego podenerwowania, które z czasem mogą przerodzić się w nerwicę. Udało nam się dotrzeć do grupki studentów, a także do absolwentów, którzy na studiach mają lub mieli tego rodzaju problemy i zgodzili się o tym opowiedzieć. Wbrew pozorom nie jest to temat łatwy, prosty i nie każdy ma chęć wypowiadania się o problemach osobistych. Dlatego też nie będziemy podawali imion i nazwisk naszych rozmówców.

Pierwsza osoba, która zgodziła się opowiedzieć o swoich perypetiach spowodowanych stresem została wciągnięta z pozornie nie istniejący już tzw. „wyścig szczurów”.

- Idąc na studia byłam dość wyluzowaną osobą. Obowiązkową, ale umiejącą pogodzić zabawę i naukę. Wiedziałam kiedy mogę powiedzieć sobie, że teraz jest czas na wypoczynek. Pierwsze kolokwium trochę zmieniło moje podejście. Nie zdała tylko jedna osoba z całej grupy. Całe szczęście, że nie byłam to ja. Tamta osoba od razu przez część naszej grupy, wyłączając mnie, obsypana została wyzwiskami: od nieuków, leszczy, którzy nic nie umieją i nic nie robią. Ja dostałam zaledwie tróję. Reszta miała lepsze oceny. Wobec mnie też pojawiły się kąśliwe uwagi. Na początku cieszyłam się, że zdałam, że idę do przodu, ale ludzie wokół mnie zaburzyli mi ten obraz. Zatraciłam poczucie własnej wartości. Każdy chciał być najlepszy. Ja zaczęłam uważać się za najgorszą; z takimi myślami przychodził coraz większy stres na samą myśl o kolejnych zaliczeniach i potyczkach egzaminacyjnych na studiach. Zaczęły się poranne wymioty, nieustannie podwyższony puls i niepokój. Po pierwszym roku zmieniłam grupę studencką i trafiłam do zupełnie innych ludzi. Życzliwi, otwarci. Powoli mogłam zacząć rezygnować ze środków uspakajających.

Jak widać pozornie niewinne dogryzanie rówieśników może doprowadzić do wielkiego dramatu.

 

Trzeba pamiętać, że stres niszczy nie tylko strefę psychiczną, ale odbija się także na fizycznej stronie funkcjonowania organizmu. Skutki długotrwałego stresu, nieumiejętność radzenia sobie z nerwami mogą doprowadzić do wielu schorzeń ustroju ludzkiego w przyszłości. Obniżenie samooceny spowodowane naciskami ze strony otoczenia, może stać się przyczyną depresji. Warto w takich wypadkach udać się po pomoc do specjalisty i nie czekać, aż problem będzie się pogłębiał.

Kolejna osoba, która zgodziła się opowiedzieć nam o swojej historii, długo walczyła ze skutkami stresu.

- Nawet nie wiem kiedy to się zaczęło. Chyba podeszłam do sprawy studiów zbyt ambicjonalnie. Wyznaczyłam sobie cel, że muszę mieć stypendium naukowe, żeby pomóc rodzicom i odciążyć ich trochę finansowo. Uczyłam się bardzo dużo, zrezygnowałam z życia towarzyskiego, każdą wolną chwilę poświęcając na naukę. Tak zakorzeniłam się w mojej chęci bycia coraz lepszą i stawianiu sobie poprzeczki coraz wyżej, że przestałam panować nad stresem. Do tego stopnia zaczęłam denerwować się przed nawet najbardziej błahym zaliczeniem, że w ciągu kilku miesięcy zrobił się ze mnie kłębek nerwów. Wszystko mnie drażniło, wszystko było nie tak. Byłam nie do życia. Zaczęłam brać tabletki uspokajające. Na początku pomagały, potem już nie. Sięgnęłam po mocniejsze. Nie mogłam nic jeść. Zaczęły się problemy żołądkowe. Wrzody żołądka. Gdy nadchodziła sesja, plułam krwią. Zbagatelizowałam problem. Trafiłam do szpitala. I wtedy dopiero uświadomiłam sobie, co w życiu jest ważne. Wzięłam dziekankę. Zaczęłam chodzić na terapię do psychologa. Było mi to potrzebne. Nikomu nie życzę takiej sytuacji, w jakiej ja się wtedy znalazłam. Zrozumiałam, że życie jest zbyt krótkie, a nauka - choć ważna - nie jest najważniejsza. Niechętnie o tym opowiadam, nawet nie lubię wracać do tego wspomnieniami. Ale tak myślę, że może ktoś, kto to przeczyta, otrząśnie się i zorientuje się wcześniej, jakie w życiu wartości są najważniejsze.

Wielu studentów uważa, że problem stresu i nerwic ich nie dotyczy. W praktyce nerwica nie przychodzi znienacka, tylko zbliża się do nas małymi kroczkami. Tak, że nawet nie wiemy, kiedy ta choroba nas dopada. Naukowcy ostrzegają, że problem ten szerzy się coraz bardziej i dotyczy coraz większej liczby studentów i to nie tylko na kierunku lekarsko-dentystycznym.

Źródło: Opracowanie własne

 

 
Inne wiadomosci w kategorii
Komentarze
 
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi komentarzami.
 
 

LOGOWANIE

Pierwszy raz w portalu?
Zarejestruj się Jak korzystać

Newsletter

Dodaj swój adres e-mail aby otrzymywać bieżące informacje
Kanały
informacyjne RSS
Subskrybuj RSS
Realizacja: Ideo Powered by: Edito CMS