Student
Ankieta
- 26-09-2011
Na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym nie ruszy stacjonarny kierunek „higiena dentystyczna”. Nie wystartuje też inny kierunek stacjonarny: „zdrowie publiczne”. To efekt kłopotów ze znalezieniem odpowiedniej liczby kandydatów na studia.
Ze statystyk wynika, że uczelnie mają coraz więcej problemów z zapełnieniem listy kandydatów na rozmaite kierunki kształcenia wyższego. Nie zawsze jest to spowodowane spadkiem zainteresowania przyszłych studentów konkretnym kierunkiem, coraz częściej przyczyną jest niż demograficzny. Pod uwagę trzeba też wziąć fakt, że w tym roku wiele osób nie zdało matury. Po udanej poprawce egzaminu dojrzałości abiturienci mogą podjąć dalsze kształcenie na studiach i sytuacja na wielu uczelniach może ulec zmianie.
Uczelnie, które z powodu niedostatecznej liczby chętnych nie uruchomią określonych kierunków, kandydatom, którzy złożyli na nie dokumenty, mogą zaproponować inne studia. Takie rozwiązanie wprowadzono na Uniwersytecie Szczecińskim.
Kłopoty z zapełnieniem list kandydatów na studia dotyczą głównie kształcenia podejmowanego po uzyskaniu świadectwa dojrzałości. Zupełnie inna sytuacja panuje na rynku studiów podyplomowych – tu wyraźnie widać wzrost zainteresowania kandydatów.
Na rynku uczelni niepublicznych panuje poważna rywalizacja o kandydatów – o tym, jak jest ona poważna, świadczą m.in. przygotowywane przez szkoły atrakcyjne promocje, związane najczęściej z obniżeniem opłat za naukę.
Źródło: „Kurier Szczeciński”