- Dentysta pracujący na NFZ to lekarz drugiego sortu. Tak się niestety czujemy i tak jesteśmy postrzegani.(...) Tak samo czują się nasi pacjenci – jak ludzie drugiej kategorii – stwierdzenie jednego z pracujących w naszym kraju dentystów, opublikowane na stronie Naczelnej Izby Lekarskiej, wyraźnie pokazuje, że w Polsce stomatologia finansowana ze środków publicznych wymaga naprawy. I to szybko, gdyż obecne jej funkcjonowanie budzi frustrację i u samych dentystów – z uwagi na znaczne dysproporcje w wysokości kontraktów stomatologicznych w różnych częściach kraju – i wielu pacjentów, zmuszonych do korzystania z usług prywatnych gabinetów, jeśli chcą kompleksowo wyleczyć zęby, poprawić funkcjonalność narządu żucia czy estetykę uśmiechu w oparciu o najnowocześniejsze rozwiązania.
Paweł Barucha, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej oraz przewodniczący Rady ds. Rozwoju Stomatologii przy ministrze zdrowia, zwrócił uwagę, że to brak odpowiedniego finansowania stoi u podstaw krytycznego stanu rodzimej stomatologii publicznej. Wskazał też na istotny aspekt:
- Stomatologia przestała być traktowana jako integralna część medycyny, mimo że zdrowie jamy ustnej jest warunkiem rozpoczęcia leczenia w onkologii, kardiologii czy transplantologii.
Źródło: NIL