Pacjent
- Warto wiedzieć
- Coś na ząb
- Wybielanie zębów
- Choroby i leczenie
- Estetyka
- Higiena
- Ciekawostki ...
- Dowiedz się jak...
- Forum
- Baza gabinetów
- Pytania do ekspertów
- Subskrypcja
- Ogłoszenia - Pacjent
- Partnerzy portalu
- Tagi
- Bruksizm
- Ciąża a zęby
- Dental TV
- Kamień nazębny
- Korony
- Leczenie kanałowe
- Licówki
- Mosty
- Strach przed dentystą
- Vademecum Pacjenta
- Zęby mądrości
- Znieczulenia
- 10-07-2026
Choroby przyzębia i codzienna higiena jamy ustnej tylko pozornie mają niewiele wspólnego z ochroną środowiska. W jednym z najnowszych badań naukowcy wykazali, że wraz z nasileniem choroby przyzębia wprost proporcjonalnie wzrasta ślad środowiskowy – z uwagi na wzrost liczby wizyt, zabiegów i zużycia energii w placówkach klinicznych. Głównym źródłem emisji są tutaj zabiegi wykonywane w gabinecie stomatologicznym – znacznie przewyższają one wpływ na środowisko naturalne od domowych procedur higieny jamy ustnej (około 2-4 razy, a u osób z zaawansowanym zapaleniem przyzębia różnica ta może być jeszcze większa – nawet 10-krotna). Codzienne zabiegi higieny jemy ustnej, czyli szczotkowanie zębów dwukrotnie w ciągu doby, stosowanie past do zębów i szczoteczek międzyzębowych, wydają się mieć znikomy wpływ na środowisko.
Co ciekawe, głównym czynnikiem emisyjnym na środowisko naturalne nie jest rodzaj używanej szczoteczki do zębów (elektryczna/manualna), lecz zużycie wody podczas mycia zębów – może ono stanowić nawet 70% całkowitego śladu.
